Gościu strasznie mnie denerwował. Dlaczego wszyscy uważają mnie za słabą? Wypuściłam powietrze nosem i zaczęłam wracać do domu. Jednak po drodze czekała mnie niespodzianka. Tamten gościu. On tam stał. Akurat po drodze do mojego domu. Przeszłam obok niego obojętnie ze spuszczoną głową i kapturem na niej. Jednak los chciał, że zaczepił mnie chwytając za rękaw. Raptownie się zatrzymałam nie unosząc głowy czekając na niego ruch. Stałam oczekując jakiegoś wyjaśnienia.
<Orion?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz