Gdy zobaczyłam że zszedł ze mnie stanik szybko go podnioslam on do mnie podszedł
- tak jest lepiej - powiedział
- jeszcze ktoś mnie zobaczy - odparłam
- przecież nikogo nie ma - powiedział
Nie patrząc na niego zawiozałam sobie stanik.
- więcej tego nie rób - poprosiłam
- no nie mogę obiecać - odparł
Pocalowałam go namietnie przy jego nogach pojawiła się woda która zamarzła uśmiechnełam się
- masz za swoje miłego stania - zaśmiałam się
Weszłam do wody a on próbował wyrwać nogi z lodu
Hache?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz