wtorek, 10 marca 2015

od Marta cd Ashlynn

Westchnąłem po czym wstałem.
-Taka ładna dziewczyna, a tak się złości-zaśmiałem się.Spojrzała się na mnie.Nadal była zła.
-No dobrze skoro tak bardzo nie lubisz mojego towarzystwa to sobie pójdę, ale sporo tracisz-uśmiechnąłem się.Przewróciła oczami.
-Zostawisz mnie wreszcie w spokoju?-zapytała
-Jeśli chcesz-odparłem.Odwróciłem się i zacząłem zmierzać w stronę kawiarni.Usłyszałem wołanie.Zwróciłem się w stronę dziewczyny
-Czyżby jednak odpowiadało ci moje towarzystwo?-uśmiechnąłem się

Ashlynn? (sorki że takie krótkie)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz