niedziela, 8 marca 2015

Od Laly cd Nathan

Spojrzałam na chłopaka lekko się uśmiechając. Ten cały czas patrzał się w moje oczy.
- Dlaczego mnie nie puścisz?- spytałam Nathan’a miło.
- Bo mam taki kaprys i już. – odpowiedział uśmiechając się do mnie. Przez kolejne dwie minuty staliśmy patrząc na sienie.
- Muszę wyjść na świeże powietrze. – poinformowałam go wyślizgując się z jego objęć.
- Tylko wróć szybko! – krzyknął, gdy ja zaczęłam kierować się w stronę wyjścia. Gdy znalazłam się na świeżym powietrzu od razu zrobiło mi się lepiej. Na serio za dużo wypiłam, ale w końcu lubiłam poszaleć na imprezach. Szybko wyciągnęłam z tylnej kieszeni jeansów paczkę papierosów i zapaliłam jednego. Gdy kończyłam palić papierosa ktoś złapał mnie w tali od tyłu.
- Nie wolno palić. – odparł Nathan.
- Czasem można jak się chce. – powiedziałam odwracając się do niego przodem.
- I co chcesz się jeszcze napić? – spytał mnie śmiejąc się.
- Nie dziękuję źle się czuję i jutro czeka mnie duży kac.
( Nathan ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz