Leżałem z uśmiechem a wokół mnie ogień
- weś zrób żeby było bardziej gorącej - poprosiłem ją
Ona podkręciła a ją leżałem ogień mnie dotykał a ja ze spokojem leżałem. Po chwli ogień znikł
- ale jak to - spytała
Wstałem i podeszłem do niej dotknołem ją dłonią
- auć - prawie krzykneła
- a to - zaśmiałem się
Laly ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz