Zamówiłem schota i wypiłem. Obruciłem sę na krześle w stronę parkietu. Dużo było dziewczyn nie jedna na mnie patrzyła no ale... Nagle zobaczyłem Laly. Zaczeła tańczyć na parkiecie ja podeszłem do niej od tyłu. Złapałem ją za biodra i pocałowałem w policzek. Ona wystraszona spojrzała na mnie zaśmiałem się cicho
- debil - zaśmiała się
- no może - uśmiechnołem się
- a ty jednak przyszłeś - powiedziała
- musiałem zobaczyć jak imprezujesz - uśmiechnołem się łobuzersko
Laly?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz