- Nie obchodzi mnie to czy będziesz się śmiał czy nie. Nie mam zamiaru popisywać się jak co niektórzy tutaj- fuknęłam.
- Niby kto się tutaj popisuje?- spytał.
- Hmm niech pomyślę... No może ty?!- spytałam z ironią w głosie.
- Hah no pokaż. Chcę wiedzieć na co cię stać...
- Nie interesuje mnie to. Moja moc nie jest na pokaz, rozumiesz?!- zadałam mu mocną kosę w brzuch, tak że zgiął się w pół. Mimo to nadal dorównywał mi kroku.
Skorzystałam z okazji że nieco zwolnił i przyśpieszyłam kroku.
<Krystian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz