Podeszłem do niej złapałem ją za biodra
- moja kolej - zaśmiałem się odebrałem jej butelkę
- Oddaj - powiedziała
Ja wypiłem już wszystko on podeszła do barku i zamówiła drugą butelkę złapałem ją za brzuch i podniosłem
- tobie już koniec - szepnołem jej do ucha
- puść - powiedziała
Obróciłem ją do siębie spojrzałem w jej oczy
- nie puszczę - powiedziałem z zadziorczym uśmeiszkiem
Laly ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz