Zaśmiałem się
- no co - spytała
- nic, nic - powiedziałem
Włożyłem dłoń do jej kieszeni z tyłu
- co ty robisz - zapytała
Ja nic ni odpowiedziałem wyjełem paczkę paiperosów zobaczyłem jakie to
- słabiótko - zasmiałem się
- oj tam - odparła
- palenie szkodzi nie możesz palić - powiedzialem
Wyżuciłem paczke a sam zapaliłem
- a ty to możesz - spytała
- mi nie szkodzi - zaśmiałem się - a tobie zepsuje śliczną cere - powiedziałem z łobuzerskim uśmiechem
Laly?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz