Gdy kremowałem jej plecy delikatnie rozwiązałem jej stanik na szczęście nie poczuła. Gdy skończyłem i położyłem się obok niej chwile poleżałem i spojrzałem się na nią...
- ślicznotko idziemy do wody? - zapytałem
- no pewnie - powiedziała
Rozejrzałem się czy nikogo nie ma... nie było.
- To wstawaj - powiedziałem
Dziewczyna wstała a zarazem zsunął jej się kostium odsłaniając to co najcenniejsze.
Nina?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz