Spojrzałam na niego rozmasowując oparzone miejsce. Widocznie nie tylko ja miałam moce związane z ogniem.
- Niech zgadnę płonące dłonie. – powiedziałam patrząc na niego.
- Zgadłaś Laylo. – odparł dotykając mojej twarzy. Jego dłoń już nie była gorąca.
- Zadziwiasz mnie Nathan. – rzekłam uśmiechając się.
- Idziemy się przejść brzegiem morza? - spytał mnie rozglądając się dookoła. Nikogo na plaży nie było.
- Jasne. – odpowiedziałam. Szliśmy w ciszy piaszczystym brzegiem. Nasze stopy ochlapywała słona woda. Co chwila chłopak na mnie patrzał. W pewnym momencie objął mnie ramieniem.
( Nathan ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz