Zaśmiałem się
- no i z czego się śmiejesz - zapytała
- ja? z niczego - powiedziałem - odprowadzić cię - spytałem
- jeśli możesz
Wyszliśmy z klubu po drodze się śmieliśmy.. Po jakimś czasie byliśmy pod jej domem.
- no to cześć - powiedziałem
Pocałowałem ją w policzek jak ja to zwykle robiłem i poszłem do swojego domu. Gdy dotarłem poszłem od raz spać. Obudziłem się po 15... Gdy wstałem strasznie głowa mnie bolała.
- auć - powiedziałem
Zeszłem na dół i wziełem tabletki.
Laly ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz