- no poczekaj - powiedziałem
- co - zapytała
- a dziękuję to co - zapytałem uśmeichając się
- za to że we mnie weszłeś - zapytała
- nie za to że ci pomogłem pozbierać rzeczy - odparłem
- nie musiałeś tego zrobić, a pozatym powinnieneś przeprosić że mnie potrąciłeś - powiedziała
- a ty podziękować - uśmeichnołem się z zadziorczym uśmieszkiem
- nic z tego - powiedziała
- eh no dobra - powiedziałem - przepraszam że cię potrąciłem - mrukłem ale uśmiech nie znikał
Natalie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz