Spojrzałam na pieski i na moją wystraszoną sunię a następnie na chłopaka.
- jeździsz? - zapytałam
- tak - odparł chłopak
- też bym chciała ale.. - nie dokończyłam
- co? - spytał
- Nie mogę - dodałam po chwili
- Dlaczego? - zapytał
- No bo... producent mi zabrania - uświadomiłam chłopakowi - na mnie już pora - rzekłam
Ruszyłam w swoją stronę razem z moim pieskiem na smyczy.
Dawid?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz