piątek, 6 marca 2015

od Elsy

Jechałam na moim koniu przez las. Jak zwykle bez wodzy. Wolałam w tym czasie leżeć i oglądać chmury. W końcu dojechałyśmy do jakiegoś miasta. Zsiadłam z Sea i przypięłam jej wodze.
* Po co to? - zapytała klacz
- A nie widzisz jak się ludzie oglądają? - spytałam ją
* Dobra, pasuję - westchnęła klacz
Znalazłam jakiś przytulny dom na skraju miasta:


Zostawiłam tam Sea i poszłam szukać, czy jest tu może salon tatuarski. Zbaczyłam jakąś dziewczynę, więc podeszłam i spytałam:
- Jest tu może salon tatuarski?

<jakaś dziewczyna?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz